Jedną z najsłynniejszych legend Krakowa jest klątwa Kazimierza Jagiellończyka. Jej początek jest związany z badaniami archeologicznymi prowadzonymi w 1973 roku w Krakowie. W piątek, 13-go, badacze weszli do królewskiego grobowca. Rok później zaczęły się dziać tajemnicze rzeczy. Badacze, którzy weszli wówczas do grobowca Kazimierza Jagiellończyka, zaczęli po kolei umierać. Gdy zmarł piąty z uczestników tej ekspedycji, Polskę obiegła plotka o tym, że w ten właśnie sposób Kazimierz Jagiellończyk mści się na tych, którzy zakłócili spokój jego duszy wchodząc do jego grobowca na Wawelu. Wkrótce zaczęto mówić o klątwie Jagiellończyka. Z 32 osób, które miały kontakt z grobowcem tego króla, połowa zmarła albo na skutek wylewu albo na atak serca. Zgony te nastąpiły w bardzo krótkim czasie. Sytuacja ta bardzo przypominała wcześniejszą, głośną sprawę klątwy Tutenchamona.

Klątwa Jagiellończyka

Klątwa Jagiellończyka

Pierwsza z osób biorących udział w badaniu grobowca Jagiellończyka zmarła 12 kwietnia 1974 roku, czyli niemal równo rok po wejściu do „przeklętej” krypty. Ta data wywołała kolejne spekulacje. Wkrótce zmarła druga osoba, po sześciu tygodniach nastąpił kolejny zgon. Po kilku miesiącach zmarł następny z członków owej feralnej ekspedycji.
Ponieważ w latach 70-tych XX wieku ludzie nie chcieli już wierzyć w klątwy, podjęte zostały badania. Jak się wkrótce okazało, przyczyną tragicznych zgonów okazał się kropidlak złocisty, który został znaleziony w kolanie zmarłego władcy. Grzyb ten przenika do organizmu człowieka poprzez układ oddechowy. Czy faktycznie jest aż tak szkodliwy, by doprowadzić do śmierci osób mających z nim kontakt?

Choć stwierdzenie, że grzyb był przyczyną śmierci naukowców byłoby najlepszym i najbardziej logicznym sposobem na „klątwy”, naukowcy podeszli do tego sceptycznie. Ich zdaniem kropidlak złocisty nie ma aż tak silnie trujących właściwości. Owszem, jest to grzyb pleśniowy, który atakuje układ oddechowy i może powodować zapalenie kości oraz ran pooperacyjnych, jednak tylko niektóre szczepy tego grzyba produkują silną substancję rakotwórczą.
Klątwa Jagiellończyka miała również swoje dobre strony. Dzię